Błonnik
ok. 3,3 g w 100 g
Na plus
Korzeń zawiera błonnik, ale w praktyce jada się go w łyżeczkach, więc to miły dodatek do dziennej porcji, a nie jej podstawa.
W skrócie Zdrowy z umiarem: chrzan dostarcza błonnika, potasu i witaminy C, a jada się go w łyżeczkach, więc zdrowym osobom nie szkodzi, ale jego ostrość oraz sól w wersji ze słoika wymagają ostrożności.
Chrzan to gruby, jasny korzeń z rodziny kapustowatych, który w Polsce rośnie niemal wszędzie. Ma bardzo ostry aromat, bo po utarciu rozpada się w nim glikozyd i powstaje olejek gorczyczny. Trafia na stół głównie do wędlin, ryb, jajek, buraków i ogórków kiszonych.
Wątpliwości biorą się z dwóch stron. Dawniej chrzan uważano za roślinę leczniczą i do dziś krąży o nim wiele obietnic, a wiarygodne dane są ostrożniejsze. Do tego sklepowy chrzan tarty bywa mieszanką z dodatkami, w której samego chrzanu jest niewiele. Poniżej oddzielamy to, co wiadomo, od tradycyjnych przekonań.
Spis treści
Na plus przeważa skład i sposób użycia: chrzan dostarcza błonnika, potasu i witaminy C, a je się go po odrobinie. Na minus są ostrość podrażniająca śluzówki oraz sól i dodatki w wersji ze słoika.
ok. 3,3 g w 100 g
Na plus
Korzeń zawiera błonnik, ale w praktyce jada się go w łyżeczkach, więc to miły dodatek do dziennej porcji, a nie jej podstawa.
ok. 246 mg w 100 g
Na plus
Potas uczestniczy w regulacji ciśnienia krwi. Przy chorobach nerek ilość potasu w diecie ustala lekarz.
ok. 24,9 mg w 100 g
Z umiarem
Występuje w świeżym korzeniu, ale utlenia się przy tarciu, a w chrzanie ze słoika zostaje jej niewiele, więc nie traktuj chrzanu jako głównego dostawcy tej witaminy.
ok. 420 mg w 100 g
Z umiarem
Porcja to łyżeczka, więc sodu trafia na talerz niewiele, ale przy nadciśnieniu i chorobach serca sprawdzaj etykietę chrzanu ze słoika.
niski, 20
Na plus
Chrzan należy do produktów o niskim indeksie glikemicznym, o ile w składzie nie ma dodanego cukru.
bardzo ostry, drażni śluzówki
Z umiarem
To on odpowiada za ostry smak i łzawienie przy tarciu. Lotne związki, w tym izotiocyjanian allilu, mogą wywołać katar, kichanie i podrażnienie skóry.
Chrzan szkodzi głównie przez ostrość: drażni śluzówki, więc przy ostrych stanach chorobowych lepiej go unikać. Ostrożność dotyczy też osób uczulonych i tych, które muszą pilnować soli w diecie.
Zdrowy z umiarem. Jako ostra przyprawa dostarcza błonnika i potasu, ale jada się go po odrobinie, a w wersji sklepowej dochodzą sól i dodatki.
Jeśli skład jest prosty i bez sztucznych dodatków, jak najbardziej. Świeżo starty ma jednak więcej witaminy C i lotnych związków.
Tradycyjnie używano go przy schorzeniach wątroby i dróg żółciowych, z wyjątkiem marskości, ale to wiedza ziołolecznicza, a nie leczenie. Przy ostrych chorobach wątroby jest przeciwwskazany, więc zapytaj lekarza.
Pobudza wydzielanie soków trawiennych i bywa jedzony do tłustych potraw. Ostry smak może jednak podrażnić wrażliwy przewód pokarmowy, więc obserwuj reakcję organizmu.
Zawiera potas, który uczestniczy w regulacji ciśnienia krwi, ale w wersji ze słoika jest też sód. Dla serca ważniejsza jest cała dieta niż łyżeczka chrzanu.
Zdrowej osobie w ilościach kuchennych zwykle nie szkodzi, choć ostrość może wywołać katar i łzawienie. Szkodliwy bywa przy bardzo ostrych nieżytach żołądka oraz ostrych chorobach nerek i wątroby.
Tak, sam chrzan ma niski indeks glikemiczny, wynoszący 20, ale wybieraj wersje bez cukru w składzie.