W pierniku i ciastach
Mielone goździki są stałym składnikiem przyprawy do piernika, obok cynamonu, imbiru i gałki muszkatołowej. Dodaj je też do ciasteczek korzennych i szarlotki.
Goździki to wysuszone, nierozwinięte pąki kwiatowe czepoty pachnącej, drzewa z rodziny mirtowatych, pochodzącego z Moluków w Indonezji. Przez stulecia należały do najdroższych przypraw świata i były jednym z powodów wypraw handlowych do Azji. Za ich charakterystyczny zapach odpowiada eugenol, który stanowi większość olejku goździkowego.
Kupisz je w każdym sklepie spożywczym, w całości albo mielone. W polskiej kuchni goździki kojarzą się przede wszystkim ze świętami: piernikiem, kompotem z suszu, bigosem i grzańcem, ale używa się ich przez cały rok, na przykład do marynowania grzybów i śledzi.
Goździków nie je się garściami, tylko dawkuje jak inne mocne przyprawy: zwykle 2-5 sztuk na garnek potrawy albo szczypta mielonych na ciasto. Całe pąki oddają aromat do płynu i przed podaniem się je wyjmuje, bo rozgryzione mają ostry, nieprzyjemny smak. Mielone rozprowadzają się w potrawie równomiernie i zostają w niej na stałe.
Mielone goździki są stałym składnikiem przyprawy do piernika, obok cynamonu, imbiru i gałki muszkatołowej. Dodaj je też do ciasteczek korzennych i szarlotki.
Kilka całych pąków gotowanych z winem, sokiem lub herbatą z pomarańczą i cynamonem daje zimowy, rozgrzewający napój.
Całe goździki wbija się w szynkę przed pieczeniem albo dodaje do marynat do dziczyzny, wołowiny i wieprzowiny.
W połówkę cebuli wbij 2-3 goździki i gotuj ją w rosole, sosie beszamelowym lub bigosie. Po ugotowaniu łatwo ją wyjąć razem z przyprawą.
Goździki pasują do kompotu z suszu, gruszek w occie, marynowanych buraczków, śliwek i czerwonej kapusty.
W kuchni indyjskiej całe goździki smaży się krótko na tłuszczu na początku gotowania biriani lub curry, żeby uwolniły aromat.
Goździki mają jeden z najmocniejszych smaków wśród przypraw: korzenny, ciepły, lekko słodki i piekący. Po rozgryzieniu całego pąka czujesz ostre ciepło, a potem chwilowe drętwienie języka, bo eugenol działa lekko znieczulająco. W potrawie, w małej ilości, zapach jest szlachetny i świąteczny, przywołuje piernik i grzane wino, a w nadmiarze robi się gorzki i przypomina gabinet dentystyczny.
Piekąca i rozgrzewająca, mocniejsza w całym pąku rozgryzionym zębami niż w mielonej przyprawie.
Korzenny, słodkawy i balsamiczny, bardzo trwały. Zdominuje każdą potrawę, jeśli przesadzisz z ilością.
Pojawia się przy zbyt długim gotowaniu i dużej dawce, zwłaszcza w jasnych sosach.
Połączenie pieprzu z cynamonem i nutą wanilii. Zapach wiele osób kojarzy z pomarańczą naszpikowaną goździkami na święta.
Można, nie są trujące, ale całe pąki są twarde, drzewiaste i bardzo ostre, dlatego zwykle wyjmuje się je z potrawy przed podaniem.
Na garnek zupy, bigosu lub kompotu wystarczą 2-5 sztuk, a na blachę piernika około pół łyżeczki mielonych w mieszance przypraw. Lepiej dodać mniej i dołożyć później.
Goździki to przyprawa kuchenna, a nie lek, i nie ma rzetelnych dowodów, że usuwają pasożyty u ludzi. Przy podejrzeniu zakażenia potrzebna jest diagnoza i leczenie u lekarza.
Tak, ale całe oddają aromat wolniej, więc dodaj je na początku gotowania i wyjmij przed podaniem. Jeden cały goździk odpowiada mniej więcej szczypcie mielonych.