Curry i dal
Łyżeczka kurkumy podsmażona z cebulą, czosnkiem i imbirem to baza indyjskiego curry i zupy z soczewicy. Nadaje im złoty kolor i łagodną ziemistość.
Kurkuma, nazywana też ostryżem długim albo indyjskim szafranem, to roślina z rodziny imbirowatych pochodząca z Indii. Przyprawę robi się z jej kłączy: najpierw się je gotuje, potem suszy i miele na intensywnie żółty proszek. Jest podstawą mieszanek curry i od wieków służy w Azji także jako naturalny barwnik.
Kurkuma w proszku jest dostępna w każdym sklepie z przyprawami. Świeże kłącza, wielkości małego palca i podobne do niewielkiego korzenia imbiru, znajdziesz w dobrze zaopatrzonych supermarketach i sklepach z żywnością azjatycką. Pod skórką kryje się miąższ w kolorze głębokiego pomarańczu.
Kurkumy używasz jak przyprawy, w niewielkich ilościach, bo w nadmiarze robi się gorzka. Proszek najlepiej podsmażyć przez chwilę na oleju, maśle lub ghee razem z innymi przyprawami, bo dobrze łączy się z tłuszczem i wtedy pełniej oddaje aromat. Świeży korzeń ścierasz na tarce do sosów, marynat, zup i koktajli. Kurkuma pasuje do dań mięsnych, ryb, owoców morza, ryżu, warzyw i strączków.
Łyżeczka kurkumy podsmażona z cebulą, czosnkiem i imbirem to baza indyjskiego curry i zupy z soczewicy. Nadaje im złoty kolor i łagodną ziemistość.
Dodaj szczyptę kurkumy do wody na ryż albo kaszę jaglaną. Po ugotowaniu wymieszaj z masłem i startą skórką pomarańczy.
Ugotowane ziemniaki, marchew albo pasternak obtocz w maśle z kurkumą, czosnkiem i natką pietruszki.
Ciepłe mleko krowie lub roślinne z kurkumą, cynamonem, imbirem i szczyptą pieprzu to rozgrzewający napój na jesienne wieczory.
Szczypta kurkumy zabarwi jajecznicę na intensywnie żółto, a w wersji wegańskiej nada rozkruszonemu tofu kolor jajecznicy.
Kawałek startej kurkumy dodaj do soku pomarańczowego, koktajlu z mango albo dyni. Świeży korzeń smakuje żywiej niż proszek.
Kurkuma w proszku ma łagodny, ziemisty i lekko gorzkawy smak z pieprzną nutą i delikatnym ukłuciem przypominającym imbir. Zapach bywa porównywany do pieprzu i piżma. Świeży korzeń jest znacznie żywszy: świeży, lekko kwaskowy i cytrusowy, z wyraźnym korzennym aromatem, który suszona wersja szybko traci. Użyta z umiarem nie dominuje, tylko spaja inne przyprawy w jeden, pełniejszy smak.
Lekka i przyjemna w małej ilości, ale nieprzyjemnie wyraźna, gdy przesadzisz. Nadmiar najlepiej zrównoważyć sokiem z limonki lub cytryny, a nie cukrem.
Delikatnie pieprzna i rozgrzewająca, dużo łagodniejsza niż chili czy świeży imbir.
Głęboka, lekko drzewna nuta, która dobrze współgra z soczewicą, ziemniakami i ryżem.
W kurkumie wyczuwalny jest też subtelny, pomarańczowy aromat, dlatego tak dobrze pasuje do niej skórka cytrusów.
Choć bywa nazywana indyjskim szafranem, smakiem w niczym go nie przypomina. Zastąpi szafran tylko wtedy, gdy chodzi wyłącznie o kolor.
Obierać trzeba tylko świeży korzeń kurkumy. Jego skórka jest cienka jak u młodego imbiru, więc najwygodniej zeskrobać ją brzegiem łyżeczki. Pamiętaj, że kurkuma mocno barwi skórę dłoni, deski i ubrania, dlatego załóż fartuch i rękawiczki jednorazowe.
Najlepiej jako przyprawę do ciepłych dań: curry, zup, ryżu, jajecznicy i duszonych warzyw. Zwykle wystarczy od szczypty do łyżeczki na garnek.
Tak, świeży korzeń możesz jeść na surowo, starty do sałatek, dressingów, soków i koktajli. Na surowo ma najbardziej cytrusowy, świeży smak.
Korzeń traktuj jak świeży imbir: obierz, zetrzyj i dodaj do potrawy albo napoju. Możesz nim zastąpić suszoną kurkumę, ale zacznij od małego kawałka i próbuj, bo intensywność korzeni bywa różna.
Nie jest ostra jak chili. Daje lekkie, pieprzne rozgrzanie, a w większej ilości wyczuwalną goryczkę.