Z pomidorami, bazylią i oliwą
Kolorowe pomidory i pomidorki koktajlowe, listki bazylii, szczypta soli i oliwa z oliwek; burrata leży na środku półmiska.
Burrata to świeży włoski ser z Apulii na południu Włoch, robiony z mleka krowiego, rzadziej bawolego. Z zewnątrz wygląda jak kula mozzarelli, ale w środku ma stracciatellę, czyli strzępki sera wymieszane z gęstą śmietanką. Powstała jako sposób na wykorzystanie skrawków z produkcji mozzarelli, a jej ostateczny kształt opracował w latach 50. XX wieku Lorenzo Bianchini.
Nazwa po włosku znaczy tyle co maślana. Tradycyjnie burratę zawijano w liście złotogłowu, dziś w delikatesach, supermarketach i dyskontach kupisz ją w torebkach lub pojemniczkach z lekko osoloną wodą albo serwatką.
Burrata najlepiej wygląda i smakuje podana w całości, przekrojona dopiero przy stole, tak żeby kremowe wnętrze wypłynęło na dodatki. Jesz ją nożem i widelcem albo nabierasz na kawałek pieczywa, razem ze skórką. Najczęściej trafia na stół na zimno jako przystawka, ale sprawdza się też na ciepło: na pizzy, na makaronie albo zapieczona z warzywami.
Kolorowe pomidory i pomidorki koktajlowe, listki bazylii, szczypta soli i oliwa z oliwek; burrata leży na środku półmiska.
Rozłóż rozlane wnętrze na chrupiącej grzance lub kromce ciabatty, żeby zebrać każdą kroplę śmietanki.
Plastry prosciutto i innych włoskich wędlin tworzą z burratą szybką deskę na kolację, bo słoność szynki podkreśla mleczność sera.
Rozerwij kulę na gorącym spaghetti z sosem pomidorowym lub pesto albo połóż ją na upieczonej pizzy.
Kawałki burraty pasują do rukoli, sałaty z orzechami, awokado, zielonego groszku albo bobu.
Połóż ser na warzywach albo w sosie pomidorowym i zapiecz, aż środek zacznie się rozpływać.
Burrata smakuje jak bardzo świeża, delikatna mozzarella połączona z gęstą śmietanką. Na języku czujesz przede wszystkim mleko, masło i lekką słodycz, bez ostrości i wyraźnej słoności, jaką mają sery dojrzewające. Cały urok tkwi w kontraście: jędrna skorupka pęka pod nożem i uwalnia półpłynny, aksamitny środek. Łagodny smak sera zyskuje przy owocowej oliwie i kwaskowych pomidorach.
Subtelna, mleczna słodycz, wyraźniejsza niż w zwykłej kulce mozzarelli.
Skórka sprężysta i gładka, wnętrze kremowe, z drobnymi strzępkami sera zawieszonymi w śmietance.
Łagodny, świeży zapach mleka i śmietany.
Mozzarellę, której środek zamieniono w słodką śmietankę; bardziej maślaną i bogatszą w smaku.
Tak, zjada się całą burratę: zewnętrzną warstwę z mozzarelli i kremowe wnętrze. Nic nie trzeba odkrawać ani wyrzucać.
Mozzarella to jednolita kula sera, a burrata to sakiewka z mozzarelli wypełniona strzępkami sera i śmietanką. Z tego powodu burrata jest bardziej kremowa i ma bardziej maślany smak.
Można. W zapiekance z makaronem wystarczy około 15 minut w 180 stopniach, żeby ser się roztopił, a na pizzę lub gorące spaghetti kładzie się go na sam koniec.
Z Apulii. Burrata di Andria z tego regionu ma unijne Chronione Oznaczenie Geograficzne, a za najlepszą uchodzi burrata z okolic Andrii i Bari.
Tak, potrzebujesz tłustego mleka, podpuszczki mikrobiologicznej i mieszanki kwasów do sera. Skrzep parzy się w gorącej wodzie, formuje z niego sakiewkę, wypełnia śmietanką ze strzępkami sera, a gotowy ser trzeba zjeść w ciągu dwóch dni.
Około 250 kcal w 100 g, czyli podobnie jak inne tłuste sery świeże.