Na surowo jako przekąska
Obierasz i jesz od razu albo kroisz w plasterki do owsianki, jogurtu czy płatków.
Banany zrywa się jeszcze zielone i przewozi statkami w chłodniach, a dojrzewają dopiero w magazynach i sklepach. W Polsce królują żółte banany deserowe, ale coraz częściej spotkasz też małe czerwone banany i plantany, czyli duże banany warzywne.
Czerwone banany pochodzą z Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, a dziś eksportują je między innymi kraje Afryki Wschodniej i Ameryki Południowej. Są mniejsze od zwykłych, pojedynczy owoc waży około 55 g, i mają czerwonawą albo bordową skórkę.
Banana jesz na surowo, bez skórki, a najlepszy moment to żółta skórka z lekkimi brązowymi plamkami. Ten sam owoc zmienia się jednak z dnia na dzień: zielonkawy jest twardy i mało słodki, dojrzały idealny na przekąskę, a przejrzały najlepiej wykorzystać w kuchni. Czerwone banany jesz tak samo jak żółte, natomiast plantany wymagają obróbki cieplnej.
Obierasz i jesz od razu albo kroisz w plasterki do owsianki, jogurtu czy płatków.
Zmiksowany banan zagęszcza koktajle, a zamrożone kawałki po zmiksowaniu dają kremowe domowe lody.
Trzy duże, bardzo dojrzałe banany rozgniecione widelcem to baza ciasta pieczonego około godziny w keksówce.
Plasterki banana łącz z jabłkiem, kiwi, pomarańczą albo papają i skrop je cytryną, żeby nie ciemniały.
Żółte i czerwone banany możesz upiec albo usmażyć na maśle i podać z lodami lub w naleśnikach.
Banan należy do najłagodniejszych owoców: prawie nie ma w nim kwasowości, a słodycz łączy się z charakterystycznym, łatwo rozpoznawalnym aromatem. Dlatego tak dobrze pasuje do mleka, jogurtu, czekolady i masła orzechowego. Smak mocno zależy od stopnia dojrzałości i odmiany, więc dwa banany z tej samej kiści zjedzone w odstępie kilku dni potrafią smakować zupełnie inaczej.
Rośnie z dojrzałością: od delikatnej w zielonkawym owocu po bardzo intensywną w bananie z brązową skórką.
Miękka, kremowa i gładka; czerwone banany są jeszcze miększe, a ich miąższ przypomina zmiksowane owoce.
Słodszy i delikatniejszy od żółtego, z kremowym lub lekko różowym miąższem i nutą malin, a w niektórych odmianach ziemistą.
Skrobiowy i mało słodki, po usmażeniu lub upieczeniu bliższy ziemniakowi niż owocowi.
Żółtego banana obierzesz w kilka sekund gołymi rękami, a skórka czerwonego schodzi równie łatwo. Inaczej jest z plantanem: jego skórka jest wyraźnie twardsza i słabo odchodzi od miąższu, więc do obierania przyda się nóż.
Tak samo jak żółte: obierasz i jesz na surowo albo dodajesz do koktajli, ciast i sałatek owocowych. Są miększe, więc łatwo zmiksujesz je na lody albo bezglutenowe naleśniki.
Brązowe, przejrzałe banany są najsłodsze, więc świetnie nadają się do chlebka bananowego, koktajli, placków i deserów. Wyrzuć je dopiero wtedy, gdy sczerniał również miąższ, bo to znak, że zaczęły się psuć.
Plantana praktycznie nie je się na surowo, bo jest twardy i skrobiowy. Gotuje się go, smaży, piecze lub grilluje jak ziemniaka, dodaje do gulaszy, zapiekanek i puree, a w Ameryce Łacińskiej robi się z niego także chipsy i mąkę.
Jest słodki, wilgotny i puszysty, z wyraźnym aromatem dojrzałych bananów. Zwykle nie potrzebuje ani polewy, ani cukru pudru.