Dostęp powietrza do zakwasu
Najczęstsza przyczyna
Często przyczyną jest zbyt szeroki słoik, nieszczelne zamknięcie albo zbyt długi kontakt z powietrzem po otwarciu. Nawet w lodówce każde sięgnięcie po kilka łyżek napoju wpuszcza do środka tlen.
W skrócie Zakwas z buraków pleśnieje, gdy do słoika dostaje się tlen albo składniki wystają ponad płyn, a zapobiega temu szczelne zamknięcie, zanurzenie warzyw w solance i warstwa roztopionego masła na wierzchu.
Zakwas z buraków to żywy napój, w którym pracują bakterie kwasu mlekowego, a one lubią środowisko beztlenowe. Gdy do słoika wpadnie powietrze, do głosu dochodzą drożdże i pleśnie, a na powierzchni pojawia się biały nalot albo zielonkawe plamki.
Zakwas ze śladami pleśni zwykle trafia do wyrzucenia, więc najważniejsza jest profilaktyka. Gęstnienie i ciągnięcie to inny kłopot, bo wynika z bakterii o śluzowatej otoczce, i na szczęście taki zakwas da się często uratować. Warto je odróżnić, zanim cokolwiek wylejesz.
Spis treści
Najczęstsza przyczyna pleśni to dostęp tlenu do zakwasu, czyli zbyt szeroki słoik, nieszczelne zamknięcie i długi kontakt z powietrzem po otwarciu. Pleśń sprzyja też wystające z płynu składniki i niewłaściwie przygotowane naczynie.
Najczęstsza przyczyna
Często przyczyną jest zbyt szeroki słoik, nieszczelne zamknięcie albo zbyt długi kontakt z powietrzem po otwarciu. Nawet w lodówce każde sięgnięcie po kilka łyżek napoju wpuszcza do środka tlen.
Częsta przyczyna
Podczas tworzenia się piany lekkie przyprawy, takie jak liście laurowe czy pieprz, wypływają na powierzchnię zakwasu. Kawałki buraków wystające ponad płyn także mogą spleśnieć.
Częsta przyczyna
Składniki umieszcza się w wyparzonym naczyniu szklanym lub glinianym i zalewa przestudzoną, przegotowaną wodą, co ma uchronić zakwas przed zepsuciem.
Rzadsza przyczyna
Jeśli zakwas przechowujesz w butelce lub słoiku i często go otwierasz, za każdym razem do środka wpada tlen. Zdarza się to nawet wtedy, gdy pilnujesz higieny.
Pleśni zapobiegasz, odcinając zakwasowi dostęp tlenu i dbając o czystość. Przepis wymaga wyparzonego naczynia, a dobrym sposobem jest zalanie powierzchni warstwą tłuszczu albo użycie gazy.
Do słoika dostał się tlen, przez co pracę przejęły drożdże i pleśnie zamiast bakterii kwasu mlekowego. Winny bywa szeroki słoik, nieszczelne zamknięcie albo długi kontakt z powietrzem po otwarciu.
Za gęstnienie i ciągnięcie odpowiadają bakterie o śluzowatej otoczce. Pojawiają się przy nieprawidłowym kiszeniu, na przykład gdy buraki są słabej jakości, zalewy jest za mało i warzywa wystają ponad solankę, albo gdy mieszasz metalową łyżką.
Tak, dolej kilka łyżek wody z ogórków kiszonych lub kiszonej kapusty i przenieś słoik w chłodniejsze miejsce. Zbieraj pianę i pilnuj, żeby warzywa były przykryte solanką.
Tak, bo każde sięgnięcie po zakwas wpuszcza do środka tlen. Pomaga warstwa roztopionego masła na wierzchu, która po zastygnięciu odcina dostęp powietrza.
W przepisach mowa o około 5-7 dniach, po czym zakwas jest gotowy do zlania. Przez ten czas stoi w ciepłym miejscu, a warzywa muszą pozostawać pod płynem.