Jod
dużo, nawet w jednym gramie
Z umiarem
Wodorosty zawierają znaczne ilości jodu już w niewielkiej porcji. Dla większości osób to zaleta, ale ilość trzeba kontrolować, bo trudno ją określić na oko.
W skrócie Zdrowe z umiarem: nori dostarcza białka i jodu, ale jod w nadmiarze może zaburzać pracę tarczycy, a wodorosty mogą zawierać metale ciężkie, więc jedz je w małych ilościach.
Nori to gatunek wodorostu, czerwonej algi morskiej, z której robi się cienkie, suszone arkusze do sushi i onigiri. W sklepie spotkasz je w paczkach, ale także jako płatki do posypywania ryżu, zup i makaronów. Pod tą samą nazwą kryje się też japońskie imię i postać z literatury, ale kuchennie chodzi o wodorost.
Wokół nori narosło sporo mitów: że to niezawodne źródło witaminy B12, że jod w nim jest bezpieczny w każdej ilości i że wodorosty są zawsze czyste. Dane są bardziej złożone. Poniżej oddzielam to, co jest udokumentowane, od życzeń marketingowych.
Spis treści
Na plus przeważa to, że nori jest roślinnym źródłem białka i jodu, którego w polskiej diecie nie zawsze wystarcza. Na minus są trudności z oceną ilości jodu, spory o witaminę B12 oraz możliwa obecność metali ciężkich i alergenów.
dużo, nawet w jednym gramie
Z umiarem
Wodorosty zawierają znaczne ilości jodu już w niewielkiej porcji. Dla większości osób to zaleta, ale ilość trzeba kontrolować, bo trudno ją określić na oko.
wysoka zawartość wśród alg
Na plus
Czerwone wodorosty, do których należy nori, wyróżniają się dużą zawartością białka. Porcje są jednak małe, więc nie zastępują innych źródeł białka.
obiecująca, ale sporna
Z umiarem
Nori jest jednym z nielicznych roślinnych pokarmów, w którym znajdowano witaminę B12. Nie wiadomo jednak, ile jej jest w formie aktywnej, dlatego nie traktuj nori jako jedynego źródła.
17,4% kwasów tłuszczowych
Na plus
Wśród wodorostów Porphyra ma najmniej kwasów nasyconych w tłuszczu. Dotyczy to proporcji w tłuszczu, a nie jego ilości w porcji.
arsen nieorganiczny 0,03 µg/g
Z umiarem
Nori może zawierać metale toksyczne, takie jak arsen i kadm, w zależności od miejsca zbioru. Oznaczono jednak, że nieorganicznego arsenu w nori jest niewiele.
ostrożnie przy alergii na skorupiaki
Na minus
W nori mogą być obecne alergeny pochodzące od skorupiaków z grupy obunogów, które u silnie uczulonych bywają przyczyną ciężkich reakcji.
Nori szkodzi przede wszystkim osobom z chorobami tarczycy, kobietom w ciąży, osobom uczulonym na skorupiaki oraz tym, które jedzą wodorosty codziennie w dużych ilościach. Przy małych dawkach ryzyko jest znikome.
Tak, z umiarem. To roślinne źródło białka i jodu, ale ilość jodu jest zmienna, a wodorosty mogą zawierać metale ciężkie.
W małych ilościach zdrowym osobom raczej nie. Szkodzić może przy chorobach tarczycy, alergii na skorupiaki i zbyt częstym jedzeniu dużych porcji.
Nori zawiera tę witaminę, ale jej forma aktywna jest sporna. Badanie z 2024 roku wykazało, że wegetarianie jedzący 5 g nori dziennie przez miesiąc mieli podwyższone stężenie witaminy B12 we krwi.
Zawiera jod potrzebny do pracy tarczycy, ale jego nadmiar też jej szkodzi. Przy chorobie tarczycy ustal ilość z lekarzem.
Suplementów z wodorostami nie zaleca się w ciąży, bo mają zmienną zawartość jodu. Kilka arkuszy sushi to co innego, ale i tu zapytaj lekarza prowadzącego.
Lepiej nie w dużych ilościach, bo trudno kontrolować jod i metale. Okazjonalny arkusz do sushi lub szczypta płatków jest rozsądniejszym wyborem.