Cienkie plastry na surowo
unikaj
Unikaj
Surowe wędliny, takie jak szynka parmeńska i salami, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej wymienia wśród produktów, których w ciąży należy unikać, bo mogą prowadzić do zakażenia toksoplazmozą.
W skrócie Lepiej unikać surowej szynki parmeńskiej: polskie zalecenia wymieniają ją wśród surowych wędlin, które w ciąży mogą nieść toksoplazmozę, a bezpieczna bywa dopiero po upieczeniu do parowania.
Szynka parmeńska to włoska, surowa, podsuszona szynka z całych udźców wieprzowych, wytwarzana w prowincji Parma. Dojrzewa bez wędzenia i gotowania, a poza solą i tłuszczem nie ma w niej innych dodatków. Cienkie, różowe plastry kojarzą się z antipasti, melonem i letnią kolacją.
Właśnie dlatego jest kłopotliwa w ciąży. Nie jest poddawana obróbce cieplnej, więc pozostaje wędliną surową, a o takich produktach zalecenia dla ciężarnych mówią wprost. Dobra wiadomość: zwykła szynka gotowana lub pieczona jest bezpieczniejszym zamiennikiem, a smak podobny do włoskiej przekąski dadzą dobrze upieczone dodatki.
Spis treści
Przeważa ostrożność: surowa szynka parmeńska to produkt do unikania. Inaczej wygląda ta sama wędlina, gdy jest dokładnie upieczona, dlatego rozbijamy temat na sposoby podania, z którymi najczęściej się spotkasz.
unikaj
Unikaj
Surowe wędliny, takie jak szynka parmeńska i salami, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej wymienia wśród produktów, których w ciąży należy unikać, bo mogą prowadzić do zakażenia toksoplazmozą.
około 12 miesięcy suszenia
Unikaj
Długie suszenie i solenie to nie obróbka cieplna, więc szynka pozostaje wędliną surową. Dojrzewanie nie jest więc gwarancją, że jest bezpieczna dla ciężarnej.
tylko gorąca do parowania
Ostrożnie
Brytyjskie zalecenia dopuszczają zimne surowe wędliny, takie jak prosciutto, po ugotowaniu do parowania. Skoro polskie są bardziej surowe, bezpieczniej wybierać wersję całkiem upieczoną i gorącą na wskroś.
pilnuj daty ważności
Ostrożnie
Wędliny przetworzone, gotowane lub pieczone, trzymaj w lodówce i zjedz przed upływem terminu przydatności. To bezpieczniejszy zamiennik niż szynka dojrzewająca.
unikaj, jak parmeńska
Unikaj
Salami, chorizo, pepperoni i podobne wędliny surowo dojrzewające traktuje się tak samo jak szynkę parmeńską. Dozwolone są tylko po dokładnym upieczeniu.
Dwa główne ryzyka to toksoplazmoza z surowego mięsa i listerioza z chłodzonych wędlin. Choć te zakażenia są rzadkie, w ciąży mogą mieć poważne skutki, więc ostrożność jest uzasadniona.
Lepiej unikać, bo jest to surowa, podsuszona wędlina, a polskie zalecenia dla ciężarnych wymieniają ją wśród produktów do pominięcia.
Jest surowa, więc może przyczyniać się do zakażenia toksoplazmozą. Zimne wędliny dojrzewające mogą też zawierać listerię.
Zalecenia brytyjskie dopuszczają surowe wędliny po ugotowaniu do parowania, więc dobrze upieczona i gorąca na wskroś wersja jest rozsądniejsza niż surowa.
Szynka gotowana lub pieczona, pieczony indyk i kurczak. Wędliny przechowuj w lodówce i zjedz przed upływem terminu przydatności.
Jeśli nie masz objawów, nie musisz niczego robić. Przy gorączce, bólu brzucha lub mniejszej ruchliwości dziecka skontaktuj się z położną.
Tak, prosciutto, salami, chorizo i pepperoni to wędliny dojrzewające, które traktuje się tak samo jak szynkę parmeńską. Dopuszczalne są po dokładnym upieczeniu.