Zielone i czarne bez pestki
Z umiarem
Kolor nie ma znaczenia, liczy się brak pestki i przypraw; jedna oliwka zjedzona przypadkiem nie zaszkodzi zdrowemu kotu.
Z umiarem Z umiarem: oliwka nie jest dla kota trująca, ale przez sól, tłuszcz i pestkę najlepiej jej nie dawać, a najwyżej okruszek bez pestki.
Kot może zjeść jedną oliwkę bez pestki bez szkody dla zdrowia, ale weterynarze radzą nie częstować go oliwkami. Same owoce nie są dla kotów toksyczne, tylko sposób, w jaki trafiają na nasz stół, sprawia kłopoty.
Oliwki dojrzewają w solance, żeby straciły gorycz, więc mają bardzo dużo sodu, którego nie da się wypłukać, bo sól przenika do miąższu. Do tego sporo tłuszczu i prawie zero białka, czyli nic, czego potrzebuje mięsożerca obligatoryjny.
Wiele kotów wręcz szaleje za zielonymi oliwkami. Popularne wyjaśnienie mówi, że zawierają związki podobne do tych z kocimiętki, ale nie potwierdziły tego badania naukowe. Kot nie wie jednak, że oliwka mu nie służy, więc słoik trzymaj zamknięty.
Spis treści
Oliwki kupujesz zielone i czarne, z pestką i bez, nadziewane papryką, serem albo czosnkiem, w zalewie lub w oliwie z ziołami. Dla kota bezpieczeństwo zależy od pestki i od dodatków. Nadzienie potrafi zamienić nietoksyczny owoc w coś naprawdę groźnego, więc zawsze czytaj skład.
Z umiarem
Kolor nie ma znaczenia, liczy się brak pestki i przypraw; jedna oliwka zjedzona przypadkiem nie zaszkodzi zdrowemu kotu.
Nie
Pestka może utknąć w gardle i utrudnić oddychanie albo zablokować przewód pokarmowy.
Nie
Czosnek jest dla kotów silnie toksyczny, więc takie oliwki są niebezpieczne już w małej ilości.
Nie
Ser pleśniowy i ostre papryczki jalapeño rozstrajają koci żołądek i mogą wywołać wymioty i biegunkę.
Z umiarem
Nie jest szkodliwa w śladowych ilościach, na przykład na kawałku kurczaka, ale to czysty tłuszcz, a oliwa smakowa z przyprawami odpada.
Jedna czy dwie oliwki bez pestki zwykle kończą się niczym. Kłopoty pojawiają się, gdy kot zje ich więcej, połknie pestkę albo trafi na nadzienie z czosnkiem. Nadmiar soli ASPCA łączy z poniższymi objawami, a pestka może dać objawy zadławienia lub niedrożności.
Gdy kot zjadł coś, co mu szkodzi, albo ma niepokojące objawy, od razu zadzwoń do lekarza weterynarii. Nie wywołuj wymiotów na własną rękę.
Zielona oliwka bez pestki nie jest dla kota trująca, ale jest bardzo słona. Kot może ją zjeść przypadkiem, lepiej jednak nie podawać jej celowo.
Najczęściej podaje się, że zielone oliwki pachną dla kota podobnie jak kocimiętka. To hipoteza bez potwierdzenia w badaniach, ale zachowanie kotów przy słoiku z oliwkami potrafi to przypominać.
Obserwuj, czy normalnie oddycha, je i oddaje kał. Jeśli się krztusi, wymiotuje, nie je albo nie ma wypróżnień, jedź do weterynarza, bo pestka mogła utknąć.
Z czarnymi oliwkami jest tak samo jak z zielonymi: nie są toksyczne, ale solanka, tłuszcz i pestka sprawiają, że nie nadają się na przysmak.