Złe proporcje składników
Najczęstsza przyczyna
Za dużo cukru, wody lub tłuszczu obciąża ciasto i psuje jego gęstość, więc nie ma jak wyrosnąć. Zakalec wychodzi wtedy nawet przy poprawnym pieczeniu.
W skrócie Zakalec to niedopieczone lub niewyrośnięte ciasto, najczęściej przez złe proporcje, przemieszanie albo zaglądanie do piekarnika; cofnąć go się nie da, ale dopieczone kawałki nadają się na bajaderki.
Zakalec to wilgotna, ciągnąca się i ciemniejsza warstwa w cieście, które nie wyrosło albo opadło w trakcie pieczenia lub tuż po nim. Powstaje, gdy struktura ciasta nie zdąży się utrwalić, bo masa była zbyt ciężka, zbyt napowietrzona albo niedopieczona w środku.
Zakalec jest przede wszystkim ciężkostrawny i mało apetyczny, ale sam w sobie nie jest trucizną. Gdy wypiek już wystygnie, uratować go się nie da, więc cała sztuka polega na tym, by odkroić surową część i mądrze wykorzystać resztę.
Spis treści
Najczęstszą przyczyną zakalca są źle odmierzone składniki, bo nadmiar cukru, wody lub tłuszczu zaburza gęstość ciasta. Drugą grupą są błędy przy mieszaniu i pieczeniu: zbyt długie miksowanie, zmiana kierunku mieszania, zaglądanie do piekarnika i nieprawidłowe dodatki spulchniające.
Najczęstsza przyczyna
Za dużo cukru, wody lub tłuszczu obciąża ciasto i psuje jego gęstość, więc nie ma jak wyrosnąć. Zakalec wychodzi wtedy nawet przy poprawnym pieczeniu.
Częsta przyczyna
Ciasto przemiksowane na dużych obrotach łapie za dużo powietrza, szybko rośnie i równie szybko opada. Dotyczy to ciast ucieranych i biszkoptów, nie drożdżowych.
Częsta przyczyna
Gluten ma kształt włókienek, a zmiana kierunku mieszania je rozrywa. Wtedy z ciasta uciekają pęcherzyki powietrza i wypiek siada.
Częsta przyczyna
Zaglądanie do piekarnika, potrząsanie blachą albo postawienie ciepłego, delikatnego ciasta przy otwartym oknie sprawia, że wypiek opada.
Częsta przyczyna
Niewysuszone owoce i ich nadmiar obciążają ucierane ciasto, które zostaje wilgotne w środku.
Rzadsza przyczyna
Zbyt gorące mleko niszczy drożdże w rozczynie, a proszek dodany do ciepłej masy z roztopionym tłuszczem może się rozłożyć. Ciasto wtedy nie wyrasta.
Zakalcowi zapobiegasz na etapie przygotowania ciasta: dobrym doborem i temperaturą składników, dokładnym odmierzeniem i delikatnym mieszaniem. Piekarnik tylko dokończy dzieło, jeśli masa jest lekka.
To niedopieczone lub niewyrośnięte ciasto. Jest bardziej mokre, ciągnące i ciemniejsze niż ciasto upieczone prawidłowo.
Zakalec zdrowej osobie najprawdopodobniej nie zaszkodzi, bo to po prostu niedopieczone ciasto z jadalnych składników. Jest jednak ciężkostrawny, więc nie warto jeść go dużo.
Dzieciom i kobietom w ciąży nie podawaj zakalca, bo istnieje ryzyko zakażenia salmonellą. Ostrożność zalecana jest też osobom z chorobami układu pokarmowego.
Dopiec można tylko ciasto, które jest jeszcze w piekarniku i ma oklejony patyczek. Gdy wypiek wystygnie, zakalca nie cofniesz, ale dopieczone kawałki wykorzystasz na bajaderki.
Mokre albo zbyt liczne owoce obciążają ciasto i oddają mu sok. Osusz je, obtocz w bułce tartej i nie dodawaj ich więcej, niż radzi przepis.
Chleb z zakalcem ma wilgotny, zbity miąższ, podobnie jak ciasto. Zjedzony w niewielkiej ilości nie powinien zaszkodzić zdrowemu układowi pokarmowemu, choć jest ciężkostrawny.