Za dużo soli dosypanej na początku
Najczęstsza przyczyna
Gdy mocno posolisz zupę zaraz na starcie, a potem dołożysz kolejne przyprawy, łatwo przekroczyć granicę. Dosolić można zawsze, odsolić już nie.
W skrócie Zupa bywa za słona, gdy sól poszła do garnka zbyt hojnie albo z gotowymi dodatkami, a najprościej ratuje ją niesłony bulion lub woda dolewana po trochu i próbowana na bieżąco.
Sól rozpuszcza się w zupie i nie da się jej stamtąd wyłowić, dlatego przesolenie to nie plama, którą zetrzesz łyżką. Smak możesz za to rozrzedzić, złagodzić tłuszczem albo słodyczą, a czasem też przekierować zupę do zupełnie innego dania. Taka zupa nie jest zepsuta, potrzebuje tylko mądrej poprawki.
Najłatwiej poprawić zupę przesoloną lekko, bo wystarczy ją rozcieńczyć i dodać odrobinę łagodzących dodatków. Gdy słoność jest duża, zupa wciąż się przyda jako baza do sosu, gulaszu albo płyn do gotowania kaszy i makaronu, które część soli wchłoną.
Spis treści
Najczęstsza przyczyna to zbyt hojne solenie, zwłaszcza na samym początku gotowania. Zupę przesalają też słone gotowe dodatki, brak próbowania w trakcie i sypanie drobnej soli na oko, bo soli nie da się potem odjąć.
Najczęstsza przyczyna
Gdy mocno posolisz zupę zaraz na starcie, a potem dołożysz kolejne przyprawy, łatwo przekroczyć granicę. Dosolić można zawsze, odsolić już nie.
Częsta przyczyna
Kostka rosołowa, przyprawy w proszku, sos sojowy, koncentrat pomidorowy i wędliny niosą sporo soli. Jeśli dodasz je, a potem solisz jak zwykle, zupa wychodzi za słona.
Częsta przyczyna
Zupa doprawiana na ślepo, bez łyżeczki do spróbowania po każdej porcji przypraw, łatwo ucieka w stronę słonej. Szczególnie po dodaniu bulionu z kostki czy wędliny.
Rzadsza przyczyna
Drobne ziarna sypią się szybko i nierówno, więc trudno wyczuć ilość. Gruboziarnista daje większą kontrolę nad tym, ile trafiło do garnka.
Przesolenie łatwiej wykluczyć, niż naprawić. Pomagają stopniowe solenie, ostrożność ze słonymi dodatkami i smakowanie zupy na każdym etapie gotowania, a nie dopiero przed podaniem.
Najpierw rozcieńcz go niesłonym bulionem lub wodą, dolewając płyn stopniowo i próbując. Jeśli nadal jest zbyt słony, zrób na nim zupę z dodatkiem świeżych warzyw, makaronu lub kaszy.
Zacznij od rozcieńczenia, a potem dobierz dodatek do rodzaju zupy: surowe ziemniaki, białko z jajek, śmietanę albo mleko. Dolewaj i dodawaj po trochu, próbując po każdej zmianie.
Trochę osłabnie, dlatego lepiej dolać niesłony bulion. Po dodaniu wody możesz potrzebować więcej ziół, żeby przywrócić aromat.
Białko wrzuca się do gorącej zupy, gdzie się ścina i, jak twierdzą jedni, wiąże część soli. Potem trzeba je wyłowić albo zupę przecedzić, żeby była klarowna.
Zrób z niej sos: dodaj śmietanę i podaj z makaronem, ryżem lub ziemniakami albo zagęść ją jako bazę do gulaszu. Możesz też ugotować w niej kaszę lub makaron, które wchłoną część soli.