Trwająca fermentacja
Najczęstsza przyczyna
To zupełnie naturalne zjawisko. Bakterie wciąż pracują, więc po otwarciu słoika ulatniają się bąbelki, a zalewa bywa mętna.
W skrócie Ogórki kiszone gazują zwykle dlatego, że fermentacja mlekowa trwa dalej i wydziela dwutlenek węgla, a groźne są dopiero zepsute: ze śmierdzącym odorem lub pleśnią.
Bąbelki i syk po otwarciu słoika to zwykle dowód, że kiszonka żyje. Bakterie fermentacji mlekowej wciąż przekształcają cukry w kwas mlekowy i gazy, w tym dwutlenek węgla, który stopniowo ulatnia się z warzyw.
Mętna zalewa, biały osad na dnie i jednolity biały kożuch na wierzchu to także zwykle zdrowa fermentacja. Alarmem są inne sygnały: odstraszający zapach, miękkie ogórki albo kolorowy, nierównomierny kożuch, który może być pleśnią.
Spis treści
Gazowanie najczęściej wynika z naturalnej, trwającej fermentacji i nie oznacza zepsucia. Inaczej jest, gdy do bąbelków dochodzi zły zapach albo pleśń. Wtedy winne bywają słoiki, surowiec lub zalewa.
Najczęstsza przyczyna
To zupełnie naturalne zjawisko. Bakterie wciąż pracują, więc po otwarciu słoika ulatniają się bąbelki, a zalewa bywa mętna.
Częsta przyczyna
Słoiki i przykrywki, które nie były sterylne, dokładnie umyte lub wyparzone, a także nieszczelne zakrętki, sprzyjają psuciu się. Do środka dostają się powietrze i drobnoustroje, a z nimi może pojawić się pleśń.
Częsta przyczyna
Ogórki spleśniałe lub nadgnite już na starcie psują cały słoik. Nawet mała ilość pleśni sprawia, że całość nadaje się do wyrzucenia.
Częsta przyczyna
Warzywa, które wystają ponad zalewę albo nie są dość ciasno upchnięte, psują się częściej. Zalewa musi je całkowicie przykrywać.
Rzadsza przyczyna
Za mało stężona solanka nie chroni kiszonki przed psuciem. Zalewa kiszonych ogórków powinna mieć odpowiednią słoność.
Rzadsza przyczyna
Wśród domniemanych przyczyn psucia się kiszonek wymienia się też bardzo mocne nawożenie azotem ogórków, o czym kuchnia niewiele może zdecydować.
Aby kiszonka nie psuła się w słoiku, zadbaj o czystość, szczelność i dobrą jakość ogórków. Poniższe zasady chronią przed pleśnią i nieprzyjemnym zapachem.
Bo bakterie fermentujące wciąż przekształcają cukry w kwas mlekowy i gazy, głównie dwutlenek węgla. To naturalne zjawisko, a bąbelki stopniowo się ulatniają.
Najczęściej przez niesterylne lub nieszczelne słoiki, nadpsute ogórki przed kiszeniem, ogórki wystające ponad zalewę albo zbyt słabą solankę. Czasem także przez zbyt luźne upchnięcie.
Zdrowa kiszonka pachnie kwaśno. Mocny, nieprzyjemny, odstraszający odór wskazuje na zepsucie.
Gdy do słoika dostają się bakterie lub grzyby, na przykład przez nieszczelne wieczko, nieumyte słoiki albo nadpsute ogórki. Pleśń zwykle jest niebieskawa lub zielonkawa.
Nie. Mętność i jasny osad na dnie to efekt fermentacji i soli, a nie zepsucia.